Kobieta Pisząca
www.KobietaPiszaca.blog.interia.pl
O mnie
KobietaPiszaca
34
,
świat jest moim domem...
a ja jestem kobietą. Po prostu kobietą.
Zobacz mój profil
Księga Gości, czyli Ci, którzy przychodzą i zostawiają ślad...
 
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Jeśli chcesz - kliknij...
wejdź do świata magii... 
Zdjęcia, a na nich to, co kocham...
Czas, miejsca, wydarzenia... 
Wczoraj...dziś...jutro...

Moje zdjęcia... a na nich to, co kocham... Czas, miejsca, wydarzenia... Wczoraj...Dziś... Jutro... :)















Chcesz mnie poznać - zajrzyj do archiwum:
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Do mojej wiadomości:
Przeszli bez słowa:
 
47019
Zostawili część Siebie:
 
2842
Ślady w Księdze Gości:
 
147

Informuję, że wszystkie wiersze, myśli i zdjęcia zamieszczane na blogu Kobieta Piszaca są moją prywatną własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w całości lub we fragmentach bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna: 
Dz.U.z 1994 nr 24, poz. 83,
sprostowanie: Dz.U.z 1994 nr 43.

Kliknij, pod zdjęciami dźwięki...


"Życie jest piękne..." I w tym mieści się wszystko :)














"życie jest piękne..."
ANIołami wypełnione

Jeśli chcesz - napisz do mnie:
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
kilka moich myśli...
o nas niedokończony(ch) 2012.05.15 21:18


między nami (już) tylko listy
zaplątane w sieci
dłonie
biegną
na spotkanie


niegrzesznych 2012.05.09 17:19
 

Jeśli grzechem jest pragnąć miłości
jest skrytogrzesznicą
Jawnogrzesznice żebrzą o miłość
szukają jej
na ulicy w rozporku  między drzewami
od ust do ust krążą
smakują
Takie jak ona
zasypiają w mokrych poduszkach
szukają miłości w zatopionych książkach
między wierszami
nie wierzą

Jeśli grzechem jest pragnąć miłości
powiem cicho
na palcach
jestem grzesznicą


niedokończonych 2012.05.08 22:06


Nie będę pisać listów zbyt długich
słowo jak woda między palcami
ucieka
Nie będę pisać listów
od serca
nie trafią
do serca i ucha
Nie będę pisać listów
oczy tęsknotą zaklęte


nocnych 2012.04.15 22:01

przesuwają się obrazy
otwarte na nowe
oczy
serce
szukam życia
na palcach
palcami
przebiegam
przemierzam
strony i miejsca
wciąż bezdomna

i tylko na języku
cytryna z pieprzem
lampka hiszpańskiego wina
na słodki sen


z myśli zmęczonych 2012.03.15 13:39

Na szarych palcach dnia codziennego
oddechem odmierzam przestrzeń zmęczenia


z myśli zagubionych 2012.03.15 13:39

świt jeży się
krzykiem


z myśli rozproszonych 2012.03.15 13:37

Przychodzą słowa
myśli niepotrzebne
od świtów do ust i rozstań
opadają [w] dłonie
jak skrzydła ptaków zmęczone
tylko podnieść głowę
by zobaczyć niebo


2012.02.29 19:31
 
i popłynęła
rzeka
radości

Maciuś :) :) :)


2011.12.27 22:44

znów
pachnie
bez
sens



*** (głowa ciężka od słów) 2011.12.21 22:48
 

głowa ciężka od słów
i znaczeń
przytulam oczy do ściany
to tylko lęk
na senność


*** zapalenie 2011.12.01 11:32


zapaliły się oczy
jak jeziora wśród gór
na zielono





bez. 2011.11.12 23:06

 

ukrywam sny 
pod poduszką
u zbiegu powiek 
zapachniało łzą

bez.




*** (jestem jeszcze przez chwilę) 2011.11.01 00:40


 ***

jestem jeszcze przez chwilę
do ostatniej
lampki
niech zgasi mnie
jak wiatr



z listów do. 2011.11.01 00:31
 


zapada 
[się]
świat
w nieład
rozpada  
plan
równo ułożony
znak




*** 2011.10.28 23:18
 


jestem zmęczona
aż do łez

 



z listu do... 2011.10.22 01:08






*** 2011.10.16 23:13

 
ze zmęczenia 
opadam
jak z drzew 
na ziemię 
listy

nic dziwnego...

jesień



jesień 2011.09.23 08:23

złapać
wiatr
za słowa
wrześniowe 2011.09.20 20:57


 
***
Patrzę na ciebie. Moje oczy przenikają ciszę twoich słów. Oddech ucieka do ciebie. Od ciebie. Zaplanowałeś czas naszych westchnień. Nie złapiesz mnie i nie zamkniesz w przestrzeni bez ciebie – oddechu. Chcę fruwać. Nie odetniesz moich skrzydeł od korzeni.

***
Sam trzask łamanych drzew nie powie o mnie prawie nic.

***
Gdybyś spojrzał niżej – zobaczyłbyś
moje oczy
zamknięte
serce
snów


***
Gdyby można było zbadać strach...
Nie boję się śmierci.
Boję się
snów
słów
znów

Nie przekreślę tych zdań. Nie zacisnę powiek ani dłoni.
Nauczyłam się uśmiechem
zakryć
twarz
serce
łzy

Moje pióro zaczyna żyć własnym życiem, gdy tylko biorę je do rąk. Chciało pisać: "twarz serce zły". Zmieniło szyk. Został tylko znak wyciśnięty w kartce. Jak odcisk pieczęci. Czarciej łapy. Albo ślad na piasku.
Dziś w nocy śniłam o spódnicach. A może to one śniły mnie. Odcinałam falbany od kilku. Oddałam je komuś (nie wiem komu... nie widziałam twarzy) ze słowami: "uszyj z nich sobie spódnicę". Dziwny sen. Czarne spódnice szyte z falban. I niebieskie. Może to było niebo nade mną? Nad tarasem, ogrodem. Bujany fotel. Z nożycami w ręku. Obok szklany stolik i kubek z kawą. I te falbany. Pewnie to nic nie znaczy. Ot, sen jak sen. Tyle, że w końcu pamiętam. Że wróciła pamięć i słowa. Do mnie. Wróciły i wychodzą ze mnie, ze mną na kartkę papieru- na spacer. Układają się. Słyszę wyraźne: "pomóż mi, pomóż mi..." a to tylko "słodko śpij, mocno śpij..."

Cóż za paradoks... bo wciąż nie mogę wyspać się. Wciaż za mało mi snu. Jakby był lekarstwem na to wszystko, co we mnie i wokół mnie.

Wyciszyłam się. Chciałabym ucieć choć na kilka dni. Nad morze. Daleko od ludzi, od świata, a jednocześnie tak blisko. Słuchać ciszy i morza. Ptaków. Kropel bursztynu odkrytych przez fale. Chciałabym patrzeć w ten bezkres. Sycić oczy ciszą. Zamknąć je, by wyraźniej dostrzec każde ziarnko piasku. Obok i we włosach. W dłoni jak w klepsydrze przesypywać chwile.




*** (jestem sama) 2011.08.14 21:33
 
jestem sama
dziś
nie jest mi dobrze
ze sobą




zapiski poplątane 2011.08.01 23:07
 

Otworzyłam "luty 2011":

"na biurku 
nalewka 
prawo z poezją
o smaku 
pigwy

Mogłabym Ci pisać o wszystkim i niczym.
O sercu, które boli.
Kawałkach poezji w najgłębszych obszarach
nie-do-wyobrażeń.
Ale nie mam sił. 
Zamykam oczy.
Tulę głowę do poduszki.
Sen nie przychodzi.
Odmawia mi ostatniej w tym dniu
posługi.
Zmieniam oczy.
Przewracam się z prawego na lewe i odwrotnie.
Żeby poduszka równo spłynęła.
Bo moja poduszka jak ocean.
Mokra."





Otworzyłam, by zapisać DZIŚ. Jakie to dziwne. Że wszystko się zgadza. Nawet prawo z poezją – choć po, a jednak wciąż w trakcie.
I tylko zamiast nalewki
– wino
otwarte
na oścież okno

Zaprasza(m)
myśli
by z rozsypanki ułożyć list.
Zamykam oczy.
Kolejny raz pozwalam płynąć
dłoniom
po falach klawiatury.
Uczę je poznawać twoją twarz
i dłonie
i usta
i ...


W tle
"odjazd"
"i człowiek i mebel".


Jakie to wszystko dziwne. Nawet słów nie umiem składać. Spadają jak kropla wina. Z ust na nocną koszulę.
Zostawiają ślad. Znaczą trasę. Kolejna stacja. Jak podróż w głąb siebie. Do sensu snów. Słów. Słuch.
Wsłuchać się w siebie. W mowę ciała. W obolałe serce sklejone jak gliniane ptaszki. Powrót do korzeni? Mogą gubić się myśli, nie od wina. Jestem. Choć iskry słów nie umiem znów wykrzesać.
Zamykam oczy. Otwieram dłonie. Ustawiam nad klawiaturą. Pozwalam płynąć palcom zmęczonym. Znów nie potrafię upuścić łzy. Jak kropli wina na koszulę.



2011.07.22 14:35


przyniosę kwiaty
zmęczonych powiek
szept
usiądziemy
po przeciwnych stronach
lustra
będziemy sączyć lampkę wina
patrząc sobie w oczy
z ukrycia





*** 2011.07.11 11:51

szepty jak błękitne suknie
unoszą
[się]
na wietrze
myśli
mylą
po bezsłowiach
plączą
kroki




...(zamykają się) 2011.05.25 12:09

zamykają się
oczy
drzwi

z najmniejszym podmuchem
wiatru
twoich słów


*** (uśmiecham się) 2011.05.24 10:41

uśmiecham się
skrawkami nieba
w oczach



Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL